RYS HISTORYCZNY

Kronika Parafii pw. św. Mikołaja w Ujściu
Rozdział pierwszy: Miasto Ujście w rozwoju historycznym

Ujście wywodzi nazwę ze swego położenia geograficznego: tu bowiem znajduje się ujście rzeki Gwdy, zwanej również Głdą do Noteci. Pod względem geograficznym Ujście należy do Wysoczyzny Chodzieskiej, najmniejszej z wszystkich wysoczyzn Wielkopolski (max.wys.125 m.n.p.m.), leżącej w Pradolinie Toruńsko-Eberswaldzkiej, w dolinie rzeki Noteci. Wał moren czołowych, będących spuścizną polodowcową, przyniósł tu ubogie gleby: gliny, piaski, torf. Bogactwami naturalnymi regionu są piaski szklarskie i kwarcowe. Istniejące warunki geograficzne spowodowały, że miasto rozbudowało się w kształcie litery „Y”. Ramiona tej litery tworzą dzisiejsze ulice: Chodzieska, Czarnkowska i Pilska.
Badania archeologiczne przeprowadzone w 1953 roku wykazały, że na terenie Ujścia była już osada wczesnośredniowieczna z VII wieku. Pierwsze historyczne wiadomości o Ujściu sięgają XI wieku. Wymienia je w swej kronice Gall Anonim. O ten właśnie gród toczyły się ciężkie walki pomiędzy Bolesławem Krzywoustym a Pomorzanami. Ujście stało bowiem w rzędzie grodów pogranicznych wielkopolsko-pomorskich razem z Santokiem, Wieleniem, Czarnkowem, Drezdenkiem i Nakłem.
W roku 1108 książę czarnkowski Gniewomierz, rozsiewając wieść o rzekomej śmierci Krzywoustego, zdobył Ujście i oddał je Pomorzanom. Ale jeszcze w tym samym roku Bolesław Krzywousty zdobywa zrabowany gród, a Gniewomierz życiem przypłacił swą zdradę.
W roku 1124 biskup Otton z Bambergu udaje się na swą pierwszą wyprawę apostolską na Pomorze. Droga z Gniezna na Pomorze prowadziła przez Ujście. Od roku 1223 odgrywało Ujście poważną rolę w podzielonej testamentem Krzywoustego Polsce. W tym to właśnie roku Władysław Odonic – walcząc ze swym stryjem Władysławem Laskonogim, zawiera sojusz z księciem pomorskim Świętopełkiem i razem z nim zdobywa warownię ujską. Na podstawie układu zawartego w tym samym roku w Kcyni, Laskonogi oddaje Odonicowi ziemie nadnoteckie wraz z dwoma grodami: Nakłem i Ujściem. Odtąd Odonic używał tytułu: „DUX DE USCE” – książę na Ujściu. Cztery lata później Władysław Laskonogi próbuje odebrać Ujście, ale oblężenie tej warowni okazało się bezskuteczne. Rok 1239 przynosi dalsze sukcesy Władysławowi Odonicowi. Walczy z Henrykiem Brodatym, następnie z Henrykiem Pobożnym, zdobywa nawet przejściowo Gniezno, ale później los się odwraca: Odonic traci zdobyte ziemie i pozostaje jedynie na Ujściu. Ze śmiercią Odonica kończy się największa rola, jaką gród ujski odegrał w dziejach Wielkopolski.
W pierwszej połowie XIII wieku Ujście stało się siedzibą kasztelana. Pierwszym znanym kasztelanem ujskim był Olbracht około roku 1227. Kasztelania istniała w Ujściu do połowy XIV wieku.
Jan Długosz w swej kronice wspomina pod datą 1249 roku o zamku na Ujściu. Zamek ten stał na Górze Zamkowej, gdzie dziś jest kościół protestancki i został zbudowany przez Kazimierza Wielkiego. Na skutek późniejszych wojen zamek podupadł i został rozebrany przez Prusaków w 1773 roku.
W drugiej połowie XIV wieku Ujście stało się przejściowo własnością niemieckiej rodziny Wedelów. Fryderyk von Wedel używał w roku 1376 tytułu „pan na Ujściu”. Poza tym krótkim okresem Ujście – wraz z okolicznymi wsiami, przysiółkami i folwarkami, zawsze było własnością królewską jako starostwo tenutowne. Do starostwa ujskiego należały w XV wieku miasto Ujście, oraz wsie: Rataje, Chrustowo, Zelgniewo, Podanin, Nowa Wieś i Śmiełowo. Starostwo to dzierżawili wówczas następujące osobistości: Piotr Kordebok, Marcin ze Sławska, Stanisław Wątróbka ze Strzelec, Mikołaj z Kutna. W XVI wieku tę dzierżawę przejął ród Górków.
24 czerwca 1413 roku król Polski Władysław Jagiełło nadał Ujściu prawa miejskie. Ten królewski przywilej był w ciągu dziejów potwierdzany: przez króla Stefana Batorego w roku 1576 oraz przez króla Jana Kazimierza w 1650 roku. Ujście, jako miasto królewskie miało status Wolnego Miasta, rządziło się własnym prawem, posiadało swój samorząd, a władzę sądową pełnił wójt z ławą. Urząd wójtów piastowała w Ujściu dziedzicznie szlachecka rodzina Krzywdów, jednakże od roku 1519 starosta ujski, Hieronim z Bnina przejął folwark wójtowski. Odtąd uprawnienia sądowe przeszły na starostę ujskiego.
Sejmik szlachecki w Środzie zaliczał w roku 1458 Ujście do miast średniej wielkości. Widać to na przykładzie naznaczonej ilości pieszych żołnierzy, jaką Ujście miało wystawić na wyprawę malborską. Ujście miało dostarczyć dziesięciu żołnierzy.
W roku 1476 ustalono dokładnie granice miasta. Granice te były dotąd przedmiotem wielokrotnych sporów między miastem a starostami. W roku 1596 zorganizowano w Ujściu Cech Piwowarów. Ujście słynęło na okolice z produkcji piwa o doskonałym smaku. O dobrej jakości ujskiego piwa decydowały ponoć specjalne zalety tutejszej wody. W roku 1637 wybuchł w Ujściu wielki pożar, który przyniósł ogromne straty materialne. Obok wielu budynków, spłonął także drewniany kościół parafialny, wzniesiony w 1510 roku.
W roku 1655 zwołano do Ujścia pospolite ruszenie szlachty wielkopolskiej, gdyż do granicy zbliżały się wojska szwedzkie. Piętnaście tysięcy szlachty i kilka pułków piechoty łanowej zebrało się w pasie nadnoteckim pod Piłą, Ujściem i Wieleniem. Ujście z uwagi na swe naturalne warunki, miało być generalnym punktem obrony. W sobotę, 24 lipca wojska szwedzkie nadciągnęły od strony Piły i łęgów nadnoteckich – z Ługów Ujskich. Wkrótce cały kraj został zalany potopem szwedzkim. W roku 1662 król Jan Kazimierz, pod wpływem niesławnej klęski szlachty wielkopolskiej pod Ujściem, nadaje przywilej powołujący do życia Bractwo Strzeleckie Tarczowe w Ujściu. Celem tego Bractwa, zwanego później Bractwem Kurkowym, było przysposobienie mieszczan do obrony na wypadek napadu nieprzyjaciela.
W roku 1773 znowu wybuchł pożar miasta. Również i w tym pożarze płonie wzniesiony w roku 1641 kościół parafialny. W 1773 roku następuje pierwszy rozbiór Polski, podczas którego Prusy gwałcąc traktat rozbiorowy, bezprawnie zabierają Ujście. Od tej chwili rozpoczyna się okres zupełnego upadku gospodarczego miasta, które w chwili zaboru liczy 112 domów i 693 mieszkańców. Na domiar złego, miasto niszczą dwa wielkie pożary i to w latach 1782 oraz 1813.
W roku 1809 niemiecki przemysłowiec nazwiskiem Bei-Mansch, zakłada Hutę Szkła w Ujściu. Z początku była to mała fabryczka, ale już w roku 1820 Huta zostaje rozbudowana i unowocześniona, zatrudnia już 60 pracowników. W roku 1830 Hutę przejmuje towarzystwo akcyjne Neufreidrichstaler Glass hutten Akt. Ges. z siedzibą w Ujściu.
Liczba mieszkańców miasta Ujścia kształtowała się na przestrzeni XIX wieku następująco: 1811 r. – 769 mieszkańców, Polaków 84 %; 1858 r. – 2043 mieszkańców, Polaków 63 %; 1890 r. – 2466 mieszkańców, Polaków 64 %; 1905 r. – 2339 mieszkańców, Polaków 51 %. Spada procentowy udział Polaków, wzrasta natomiast ilość Niemców. Napływowi Niemcy byli przeważnie protestantami, ludność osiadła była natomiast katolicka. Powodowało to narastanie nie tylko konfliktów narodowościowych, ale również i wyznaniowych.
W roku 1848 wielu mieszkańców Ujścia bierze czynny udział w wielkopolskiej Wiośnie Ludów. W latach 1831-1961 następuje największy napływ ludności do Ujścia. Na ten wzrost liczby mieszkańców wpłynęło zarówno uwłaszczenie chłopów, jak i rozwój Huty Szkła. W roku 1860 Huta znajduje się w rękach polskiego właściciela. Zatrudnia ona już ponad stu pracowników i produkuje szkło gospodarcze i stołowe. Rozpoczyna też eksport swoich wyrobów za granicę. W latach 1891-1897 następuje regulacja rzeki Noteci i zmeliorowanie łąk. Sławne staje się nadmorskie siano. Regulacja rzeki wpłynęła korzystnie na rozwój drogi wodnej oraz rozwój handlu. W Ujściu powstaje port rzeczny.
Trwała tymczasem walka o polskość Ujścia. Powstanie styczniowe roku 1863 toczyło się także z udziałem ochotników z tego miasta. W roku 1900 Huta Szkła stała się własnością towarzystwa akcyjnego pod nazwą „Aktien Geselschaft fur Glasindustrie” z siedzibą w Dreźnie. Towarzystwo to skupiało w swych rękach 40 hut szkła na terenie Niemiec. Huta w Ujściu została ponownie zmodernizowana i nastawiona wyłącznie na produkcje butelek. Wówczas też powstało Osiedle Szklary i blok na Dolnej Hucie. Zatrudnionych było wówczas już trzystu robotników.
W roku 1905 wybuchł powszechny strajk dzieci polskich w szkole ujskiej. Z ogólnej ilości ponad trzystu dzieci, jedynie siedmioro nie brało udziału w tym strajku. Celem strajku było żądanie nauczania religii w szkole w języku ojczystym. Strajk został brutalnie pogwałcony, dzieci bito i katowano, a na rodziców spadły represje i kary.
W grudniu 1918 roku powstała w Ujściu dzięki inicjatywie Konstantego Zeidlera Rada Ludowa. 19 stycznia 1920 roku Ujście zostaje włączone w granice Odrodzonej Polski. Wielu Niemców opuszcza Ujście przenosząc się głównie do Piły. Liczba mieszkańców spada do ilości 1800. Ujście staje się miastem przygranicznym. Na rzece Gwdzie powstaje zwodzony most graniczny. Przystań żaglowa przestaje istnieć. Część miasta poza Gwdą leży już poza granicami Państwa. Pierwszym polskim burmistrzem Ujścia zostaje miejscowy aptekarz Litwiński. Zapisał się w historii miasta tym, że dokonał przemianowania jednej z ulic miasta na ulicę Staszica.
Miejscowa Huta Szkła znalazła się w tym czasie w rękach towarzystwa akcyjnego polsko-niemieckiego. W roku 1929 wprowadzono tu częściową automatyzację przy produkcji butelek. Dyrektorem Huty w okresie międzywojennym był Polak – Okoniewski.
Latem 1925 roku zorganizowano w Ujściu Wystawę Przemysłową. Jednym z inicjatorów Wystawy był ówczesny burmistrz ujski – Zygmunt Lewandowski.
W latach 1934-1936 Niemcy budują kanał przy ujściu rzeki Gwdy i port rzeczny po niemieckiej stronie Ujścia. Stosunki narodowościowe między Polakami oraz Niemcami układały się w pierwszych latach powojennych na ogół dobrze. Na dziedzińcu szkolnym i na ulicy słyszało się więcej rozmów po niemiecku niż po polsku.
W 1936 roku powstał w Ujściu amatorski Objazdowy Teatr Ludowy. W tym roku zorganizowano, z inicjatywy wikariusza ks. Violi, pierwsze dożynki. Była to impreza z dużym rozmachem: tańce, wieńce, korowód przebierańców. Wystąpiło wiele zespołów miejscowych i przyjezdnych, była również banderia konna KSMM.
W roku 1937 zaczęły się wzmagać nastroje narodowościowe i to obustronnie. Różne organizacje polskie występowały z inicjatywami wrogimi wobec Niemców. Zaczęły także działać podziemne organizacje hitlerowskie. Przechodzenie przez granicę zostało utrudnione ze strony niemieckiej. Do Ujścia zjeżdżali organizatorzy i inspiratorzy wystąpień antynarodowościowych.
Miasto w ostatnich latach okresu międzywojennego, mimo położenia przygranicznego i poważnych trudności komunikacyjnych, rozwijało się pomyślnie. Miejscowa Huta Szkła oraz mniejsze przedsiębiorstwa dawały pracę miejscowej ludności. Poważna ilość mieszkańców żyła z rolnictwa a sporo z handlu. W Ujściu były dwa hotele: Mazurkiewicza i Wachowiaka, siedmiu rzeźników oraz sześć restauracji. Liczba mieszkańców wynosiła około 2700.
Wybuch drugiej wojny światowej 1 września 1939 roku, rozpoczął się na terenie Ujścia od zajęcia przez Niemców Byszek. Wkroczyli tam pierwszego dnia wojny o godzinie piątej rano. Do miasta Ujścia wkroczyli w niedziele 3 września. W pierwszym dniu Ujście opuściło wojsko polskie, a znaczna część mieszkańców uciekła z miasta. Po powrocie z ucieczki Niemcy wywłaszczyli wszystkich rolników. Wszystkie funkcje cywilne zostały rozdzielone pomiędzy miejscowych Niemców, natomiast policjanci przyszli z zewnątrz. Burmistrzem został Willi Schulz. Od początku okupacji rozpoczął się terror wobec miejscowej ludności polskiej. Zaczęto go stosować w pierwszej kolejności wobec działaczy politycznych i nauczycieli, później rozszerzono terror na rolników i pozostałych Polaków. W grudniu 1939 roku wywieziono pierwszy transport Polaków z Ujścia, potem wiosną drugi, a w listopadzie 1940 roku trzeci. W każdym transporcie kilkaset osób. Najpierw w Ujściu pozbawiono ich dobytku i wywieziono do Łodzi. Tam część wywożono do Generalnej Guberni, część na roboty do Dolnej Bawarii. Tylko szesnaście polskich rodzin zdołało przetrwać całą okupację w Ujściu. Polacy ci byli zupełnie pozbawieni praw, nie mieli możliwości uczestniczenia w nabożeństwach, nawet pogrzeby odbywały się bez udziału kapłana. Niemcy zburzyli wszystkie krzyże oraz figury przydrożne. W latach 1942-1943 zburzyli Kalwarię i utworzyli na jej miejscu park wypoczynkowy dostępny tylko dla Niemców.
Wyzwolenie Ujścia nastąpiło dnia 27 stycznia 1945 roku. Pozostałością ponurego okresu niewoli, obok straty wielu istnień ludzkich było: 35 % zniszczonych budynków, zdewastowany kościół parafialny, całkowicie zniszczona Kalwaria, zdewastowana w 45 % Huta Szkła.
Od roku 1945 datuje się współczesność Ujścia. Zlikwidowano szkody wojenne i przystąpiono do odbudowy. Wyremontowano Hutę Szkła, która stała się jednym z najnowocześniejszych zakładów tego rodzaju w Europie. Wybudowano Osiedle Hutnika, kompleks bloków mieszkaniowych i cały szereg mieszkańców pobudował sobie domy.
W roku 1963 Ujście obchodziło swą pięćset pięćdziesiątą rocznicę nadania praw miejskich. Odnowiono wiele budynków, ulice przelotowe otrzymały asfaltową nawierzchnię, założono nowe oświetlenie uliczne, zbudowano szkołę – pomnik Tysiąclecia.
W latach 1969-1970 powstała druga, obok Huty Szkła fabryka – Wytwórnia Podkładów Betonowych w Mirosławiu Ujskim.Rozdział pierwszy: Miasto Ujście w rozwoju historycznym

Rozdział drugi: Dzieje kościoła parafialnego w Ujściu

Pierwsza historyczna wzmianka o istnieniu kościoła parafialnego w Ujściu, datuje się z początków XII wieku. Za czasów Bolesława Krzywoustego istniał już na podgrodziu ujskim drewniany kościół parafialny, który poza murowanym zamkiem, był najokazalszą budowlą w mieście. Już ten pierwszy kościół był pod wezwaniem św. Mikołaja. Istnieje przypuszczenie, że kościół w Chodzieży był pierwotnie filią ujskiej parafii. Kościół w Chodzieży nosił również imię św. Mikołaja. Ta drewniana świątynia przetrwała w Ujściu do początku XVI wieku, kiedy to w roku 1510 wzniesiono nowy kościół, również drewniany.
W roku 1637, podczas wielkiego pożaru miasta spłonął doszczętnie kościół parafialny. Dużym wysiłkiem parafian wzniesiono w 1641 roku nowy, trzeci już z kolei kościół, również drewniany. 10 listopada 1660 roku, biskup poznański Wojciech Tolibowski, dokonał konsekracji kościoła parafialnego w Ujściu. W głównym ołtarzu umieszczono relikwie św. Justyna i innych świętych męczenników. Obchód rocznicy konsekracji kościoła ustalono na XXIII niedzielę. Równocześnie bp. Tolibowski dokonał konsekracji pięciu dzwonów: największy z nich otrzymał imię św. Mikołaja, a następne: św. Jana Ewangelisty, św. Faustyna, św. Kazimierza, św. Zygmunta.
W roku 1755 ponownie pożar zniszczył miasto wraz z trzecim drewnianym kościołem i przez 11 lat w Ujściu nie było żadnej świątyni. W roku 1766 wybudowano nowy, czwarty kościół, tym razem murowany. Inicjatorem budowy był ówczesny proboszcz ujski, ks. Krystian Streych. Patronem kościoła został król Stanisław August Poniatowski, który 16 maja 1776 roku wydał dokument erekcyjny praw i przywilejów. Kościół zbudowano sposobem holenderskim z muru pruskiego. Długość 90 stóp, szerokość 34 stopy. Kościół miał dwie wieże, dwa wejścia, dwanaście okien, trzy ołtarze. Dach pokryty dachówką, dzwonnica drewniana, a w niej trzy dzwony. Cmentarz wokół kościoła opasany częściowo murem z kamieni polnych. Piwnicy kościół nie posiadał. Kościół ten był kilkakrotnie remontowany. Ostatni remont był w latach 1882-1883. Podczas wizytacji w 1895 roku abp. Stablewski zwrócił uwagę na konieczność wybudowania nowego kościoła w Ujściu. w latach 1902-1903 zlecono wykonanie dokumentacji budowlanej nowego kościoła powiatowemu budowniczemu z Piły – Bensteinowi. Tymczasem stary kościół chylił się ku ruinie. W roku 1903 zwaliła się dzwonnica a jedna wieża była pochylona.
W roku 1906 staraniem ówczesnego proboszcza ujskiego, ks. Franciszka Renkawitza, wybudowano nowy, piaty kościół, który istnieje do dzisiaj. Stoi na miejscu poprzednich świątyń. Koszt budowy tego kościoła wyniósł 200 tys. Marek, z czego 1/3 pokryło państwo, a 2/3 parafianie.
Kościół jest położony u podnóża Kalwarii, na terenowym wzniesieniu 4 m. nad poziomem ulicy. Zbudowany jest w stylu neobarokowym. Budowla ma kształt krzyża o rozwartości naw głównej i poprzecznej 11 m. Powierzchnia tych naw wynosi 623 m2. Do nawy głównej dobudowano nawy boczne oraz dwie wieże, a do naw poprzecznych – kaplicę i zakrystię. Całość jest przykryta sklepieniem kolebowym, półeliptycznym. Długość kościoła wynosi 44 m. zaś jego szerokość 28 m. Fasada kościoła jest dwuwieżowa z trzema portalami. Korzystne wrażenie robią wieże o wysokości 40 m. ozdobione smukłymi, pięknie się rysującymi hełmami. Główny ołtarz został wykonany przez artystę z Poznania – Nowakowskiego. W środku ołtarza znajduje się obraz św. Mikołaja otoczony figurami czterech Ewangelistów. Obok ołtarza witraże przedstawiające św. Stanisława Biskupa i św. Ottona z Bambergu. Witraże wykonał Ferdynand Muller z Quedlinburga. Początkowo kościół posiadał cztery ołtarze, ołtarz główny i trzy boczne: Matki Bożej Różańcowej, św. Anny i św. Franciszka. W roku 1910 dobudowano ołtarz Serca Jezusowego, zaś w roku 1929 ołtarz św. Teresy. Konsekracji kościoła dokonał dnia 11 września 1907 roku bp. Edward Likowski.
W okresie okupacji (1939-1945), kościół został zamknięty i zamieniony na wojskowy magazyn. Na skutek dewastacji kościół uległ częściowemu zniszczeniu. Podstawowe uszkodzenia zostały w latach 1945-1947 naprawione, staraniem ówczesnego proboszcza ks. Jana Felickiego. W roku 1968 rozpoczęto prace remontowe kościoła.
Kapitalny remont świątyni i „renesans” Parafii św. Mikołaja, rozpoczął się wraz z przyjściem na probostwo do Ujścia ks. Roberta Różańskiego.

Rozdział trzeci: Parafia Ujska w historii.

Kościół pw. św. Mikołaja istniał już z początkiem XII w. na podgrodziu ujskim. W tym zapewne kościele, jak wspomina Gall Anonim, zatrzymał się w roku 1124 biskup Otton z Bambergu udając się z Gniezna na Pomorze z wyprawą misyjną.
W roku 1510 wzniesiono, w miejsce dotychczasowego kościoła dwunastowiecznego, nowy drewniany kościół. Wraz z wzniesieniem nowego kościoła, wpisano beneficjum ujskie do Diecezji Poznańskiej. W skład Parafii ujskiej wchodziło: Ujście jako miasto oraz sześć wsi: Jabłonowo, Mirosław, Nowa Wieś, Chrustowo, Nietuszkowo oraz Byszki. Do beneficjum ujskiego należał również folwark Obodrów, rozciągający się od granicy Chrustowa, wraz z Winną Górą aż do folwarków miejskich. Parafia posiadał także „rybarki”, czyli prawo do rybołówstwa na całej rzece. Miasto Ujście oraz wszystkie wsie świadczyły dla plebana po dwa korce żyta i tyleż owsa z każdej włóki.
W roku 1600 dziedzic Jabłonowa i Mirosławia, Andrzej Przecławski, nadaje Mateuszowi Lochsztede i jego potomkom wieś Węglewo, jako wyposażenie sołectwa.
Piotr Potulicki, starosta ujski i wyszogrodzki, wojewoda kaliski, zapisuje znaczny legat zakładając tym samym Szpital dla Ubogich w Ujściu. Pierwszym, wymienionym z nazwiska proboszczem ujskim był z początkiem XVII wieku ks. Marcin Ostowski, kanonik średzki.
W roku 1620 powstaje w Ujściu Bractwo św. Anny, a w 1662 roku Bractwo Kurkowe. W drugiej połowie XVII wieku proboszczem był ks. Faustyn Posławski. W roku 1671 ks. Wojciech Bartochowski zakłada Bractwo Różańca Świętego. W roku 1711 proboszczem zostaje ks. Wojciech Antoni Mikulski, który był jednocześnie dziekanem dekanatu czarnkowskiego. W 1738 roku w kościele ujskim znajdowały się ołtarze: ołtarz główny, ołtarz św. Anny, ołtarz Najświętszej Maryi Panny i ołtarz św. Rocha. A do Parafii należały: miasto Ujście, Jabłonowo, Mirosław, Nowa Wieś, Węglewo, Chrustowo, Byszki i Nietuszkowo. Proboszczem był w tym czasie ks. Chrystian Streych. W roku 1755 wybucha w Ujściu nowy pożar, w którym płonie kościół. W międzyczasie Adam na Naramowicach Naramowicki, kasztelan śremski, ujski, pilski, starosta, nadaje w roku 1674 plebanowi ujskiemu ogród między gruntem plebańskim a szpitalnym ogrodem.
W roku 1766 ks. Chrystian Streich buduje nowy kościół parafialny, sposobem holenderskim z muru pruskiego. Patronem kościoła został król Polski Stanisław August Poniatowski. W tym czasie wybudowano także nową plebanię.
Pierwszy rozbiór Polski w roku 1773, podczas którego Prusy bezprawnie zabierają Ujście, rozpoczyna okres upadku gospodarczego i kulturalnego. Patronat królewski kościoła w Ujściu przejmują władze pruskie, konkretnie Rejencia Bydgoska staje się przedstawiciele patrona.
Dnia 8 stycznia 1790 roku został mianowany do Parafii nowy proboszcz, ks. Jan Fryderyk Klinger. W tym czasie Parafia należała do dekanatu czarnkowskiego i graniczyła od wschodu z Parafią chodzieską, od południa i zachodu z Parafią czarnkowską, a od północy z Parafią pilską. W jej skład wchodziły: Ujście, Byszki, Chrustowo, Jabłonowo, Węglewo, Mirosław, Nowa Wieś, Nietuszkowo, Cisze, Nowe, Buczek, Młyn Nadolny. Niedzielny porządek nabożeństw przedstawiał się następująco: rano Jutrznia, po niej Msza święta czytana z rozważaniami. Po Mszy śpiewano Różaniec po polsku lub po niemiecku, potem Msza konwentualna śpiewana. O godz. 3 śpiewano Oficjum do Matki Bożej, po czym odprawiano Nieszpory.
Pomiędzy rokiem 1811 a 1818 proboszczem w Ujściu był ks. Manthey. Od 11 lutego 1818 roku probostwo objął ks. Łukowski, który pozostał w Parafii do 1828 roku. Następnym proboszczem został ks. Dalski, który był jednocześnie dziekanem dekanatu czarnkowskiego. Na terenie Parafii były wówczas trzy szkoły: w Ujściu, Nowej wsi i Nietuszkowie. W roku 1831 wybuchła wielka epidemia cholery. Dnia 15 grudnia 1834 roku probostwo przejął ks. Piotr Boiński, który został także dziekanem dekanatu czarnkowskiego. W roku 1838 założono w Ujściu Towarzystwo Wstrzemięźliwości. W roku 1840 wybudowano nową szkołę w Mirosławiu. Narastająca kolonizacja niemiecka i zaborcza administracja państwa sprowadzały zaostrzanie się problemów narodowościowych w pracach parafialnych i w życiu parafian. 23 marca 1846 zmarł proboszcz ks. Piotr Boiński i jego następcą został od 6 sierpnia ks. Franciszek Gebek. W roku 1847 założono w Ujściu Bractwo Misyjne św. Franciszka Ksawerego. Rok później wybuchła epidemia cholery, na którą zmarło 181 osób. Ks. Gebek poświęcił w 1850 roku nowe cmentarze w Nowej Wsi, Chrustowie i Mirosławiu. W 1852 roku znów wybuchła zaraza cholery, na którą zmarło 155 osób. Po trzech latach, kolejna zaraza nawiedziła Parafię, podczas której zmarło 211 osób. Dnia 15 grudnia 1856 roku powstało w Ujściu Towarzystwo św. Wincentego a Paulo. W roku 1861 powstało Arcybractwo św. Piotra, którego celem było przykładanie się do modlitwy i do uczynków miłosierdzia. Tego samego roku powstało Bractwo św. Stanisława Biskupa, a rok później Bractwo bł. Jozafata. W 1866 roku Ujście nawiedza ponownie zaraza cholery, na którą umiera 148 osób. W dniach 28 i 29 kwietnia 1867 roku Prymas Polski Mieczysław Halka Ledóchowski dokonał w Ujściu wizytacji kanonicznej. Wówczas Parafia liczyła 2720 katolików. Prymas Ledóchowski udzielił bierzmowania grupie 414 parafian. Prymas Ledóchowski odwiedził Ujście ponownie w dniach 15-16 kwietnia 1869 roku, również udzielając młodzieży bierzmowania.
W roku 1871 nastąpiło poświęcenie poszerzonej części cmentarza w Nowej Wsi, a 1873 roku poszerzono cmentarz w Ujściu. Poświęcono też cmentarz w Nietuszkowie. Dnia 19 października 1877 roku zmarł w Ujściu proboszcz Gebek. Po jego śmierci przez dziesięć lat probostwo w Ujściu było nie obsadzone. Rządy sprawował miejscowy wikariusz ks. Cezary Rost. Był to narastający okres kulturkampfu. Kościół katolicki był narażony na represje władzy państwowej i administracyjnej.
W roku 1877 założono Towarzystwo Przemysłowe. Celem tego stowarzyszenia była wspólna nauka i staranie się o podniesienie przemysłu swych członków oraz wspólna zabawa. Jeszcze jedno stowarzyszenie powstało w tym czasie w Ujściu. była to Straż św. Józefa, zawiązana 30 lipca 1882 roku. W latach 1882-1883 dokonano remontu kościoła parafialnego w Ujściu. Po zakończonym remoncie odprawiono nabożeństwo odpustowe św. Anny. W lipcu 1883 roku odprawił w Ujściu swą Mszę św. prymicyjną ks. Franciszek Fenkawitz, a w grudniu tegoż roku odbyły się prymicje ks. Juliana Zeidlera. Po dziesięciu latach owocnej pracy duszpasterskiej w Ujściu – jako wikariusz, zapewne na skutek władz niemieckich pozbawiony możliwości uzyskania godności proboszczowskiej – odszedł w roku 1887 ks. Cezary Rost. Na jego miejsce przybył niemiecki proboszcz ks. Paweł Erdner. Akcja „Kulturkampfu” nie ominęła ujskiej Parafii. Prześladowano polskich księży, zlikwidowano we wszystkich szkołach naukę w języku polskim, zakazano nawet prywatnej nauki w języku ojczystym. W Nietuszkowie zamieniono szkołę katolicką na mieszaną katolicko-ewangelicką. W uroczystość świętych Piotra i Pawła roku 1890, odbyły się w Ujściu prymicje ks. Leona Thielmanna. Dnia 29 stycznia 1890 roku umarł na zapalenie płuc proboszcz ks. Paweł Erdner. 27 czerwca 1890 roku przybył na probostwo pochodzący z Ujścia ks. Franciszek Renkawitz. Parafia była dość zniemczona, głownie na skutek oddziaływania germanizacyjnego szkoły. Jedyną wsią czysto polską były Byszki. W szkołach nadal był zakaz nauki języka polskiego. Tego roku powstaje w Parafii Bractwo Różańca Świętego oraz Apostolstwo Serca Jezusowego. W roku 1891 ks. Renkawitz poświęca nowy cmentarz w Węglewie.
W roku 1892 odbyły się w Ujściu prymicje ks. Klemensa Thielmanna. We wrześniu tego roku abp. Stablewski wystawia akt erekcyjny dla Bractwa Matek Chrześcijańskich. Rok później rozpoczęła się budowa Kalwarii Ujskiej i Parafię wizytował bp. Edward Likowski z Poznania. Dnia 21 czerwca 1895 roku przybył z wizytacją kanoniczną Prymas Polski abp. Florian Stablewski. Zapadła decyzja o konieczności wybudowania nowego kościoła.
W pierwszą niedzielę lipca 1895 roku, odbył się po raz pierwszy w Parafii odpust ku czci Najdroższej Krwi Pana Jezusa. Tego roku poświęcono kolejną część cmentarza w Ujściu, na który wydzielono trzy morgi ziemi proboszczowskiej.
W roku szkolnym 1905/1906 wybuch w Ujściu strajk szkolny, w którym wzięło udział 300 dzieci, domagając się nauki w języku polskim. Dzieci były okrutnie bite i ranione, i nie otrzymały promocji do następnej klasy.
W roku 1906 przystąpiono do budowy nowego kościoła w Ujściu. wznoszono go na tym samym miejscu, gdzie stał dotychczasowy kościół parafialny. Najpierw dokonano przeniesienia grobów zmarłych kapłanów ujskich: ks. Gebeka, ks. Erdnera i innych. Były one w miejscu, gdzie dziś znajduje się wejście do kościoła. Groby te przeniesiono na Kalwarię przy VI stacji Drogi Krzyżowej.
11 września 1907 roku bp. Edward Likowski dokonał konsekracji nowego kościoła parafialnego w Ujściu. Mniej więcej w tym samym czasie został wybudowany Dom Parafialny oraz rozbudowana plebania. Nabożeństwa odbywały się w tym czasie według następującego porządku: niedziele były na przemian raz polskie, raz niemieckie. Podczas polskiej niedzieli ranna Msza święta odprawiana była z niemieckim kazaniem, Suma zaś i Nieszpory po polsku. W niemiecką niedzielę było odwrotnie.
20 września 1908 roku została ukończona Kalwaria Ujska – Sanktuarium Najdroższej Krwi Pana Jezusa. W tymże roku nowy kościół wzbogacił się o organy wykonane przez firmę P. E. Voelkner z Bydgoszczy.
W roku 1921 Konsystorz Generalny Poznański, przesyła Parafii przywilej od Stolicy Apostolskiej na odpust Najświętszej Krwi Chrystusa, przypadający na pierwszą niedzielę lipca. 21 lipca 1913 roku zmarł nagle w Poznaniu w wieku 55 lat ks. Renkawitz i został pochowany na Kalwarii.
Następcą ks. Renkawitza został narzucony przez Niemców ks. Karol Glatzel. Był szykanowany przez Niemców, którzy w perfidny sposób pomawiali go o wrogą działalność. Posiadał duże zasługi w dziedzinie społecznej jednocześnie broniąc polskości. W roku 1913 w Parafii było jedno przedszkole, jeden szpital dla starców, a liczba wiernych wynosiła 3700.
Okupacja niemiecka wycisnęła swoje czarne piętno na życiu parafian. Zniesiono budynki beneficjalne przy probostwie, a w Domy Katolickim urządzono ślusarnie. Parafii narzucono obowiązek świadczeń na cele wojenne. Powstało także Stowarzyszenie Pomocy Wojennej, którego celem było zbieranie pieniędzy, żywności i odzieży wełnianej. 70 osób spośród parafian poległo walcząc w wojsku niemieckim. W Parafii byli jeńcy wojenni. Nie łatwa była rola proboszcza Glatzela. Oderwany na pewien czas od Parafii, więziony i prześladowany nie poddał się jednak i zawsze znajdował czas na działalność w polskich stowarzyszeniach. Pozostał w Ujściu do 1921 roku, a następnie został przeniesiony do Chrostkowa koło Wyrzyska. Jego następcą został ks. Stanisław Dudziński. Życie po pierwszej wojnie światowej toczyło się spokojnie. Nie było biedy i działało wiele stowarzyszeń. Stosunki pomiędzy Niemcami a Polakami było dobre, z wyjątkiem trzech ostatnich lat przed wojną. Protestanci mieli swój kościół na Starym Rynku, gdzie co niedzielę odprawiano nabożeństwo. Tuż przed wojną wprowadził się pastor Griese. W Ujściu było mało protestantów, najwięcej w Nowej Wsi. Przed wybuchem drugiej wojny światowej, zaczęły pojawiać się także demonstracje antyniemieckie i antyżydowskie. Żydów było trzech. Mieli bożnicę przy ul. Rybackiej. Rabina ani nabożeństw nie było. Bożnicę zburzyli hitlerowcy.
W roku 1925 Parafia liczyła 3500 dusz i 1566 innowierców: 1505 protestantów, 1 prawosławny, 53 baptystów, 7 żydów. W roku 1926 przybyły do Ujścia siostry Służebniczki Najświętszej Maryi Panny z Pleszewa, które prowadziły ochronkę dla dzieci i odwiedzały chorych.
W 1933 roku były w Parafii następujące organizacje kościelne i katolickie: Trzeci Zakon, Bractwo Straży Honorowej Najświętszego Serca Jezusowego, Arcybractwo Matek Chrześcijańskich, Żywy Różaniec (ojcowie- 18 róż, matki- 31 róż, panny- 33 róże, młodzieńcy- 15 róż), Bractwo Wstrzemięźliwości, Papieskie Dzieło Rozkrzewiania Wiary, Katolickie Stowarzyszenie Robotników Polskich, Stowarzyszenie Młodzieży Polskiej, Stowarzyszenie Młodych Polek, Stowarzyszenie Pań Miłosierdzia św. Wincentego, Bractwo św. Anny, Stowarzyszenie Czeladzi Katolickiej. Ks. Dudziński znany był z wielkiego patriotyzmu. Staraniem proboszcza Dudzińskiego ograniczono nabożeństwa w języku niemieckim. Kierował Parafią do drugie wojny światowej, przeprowadził remont kaplic na Kalwarii, odmalował kościół, założył elektryczne oświetlenie i gazowe ogrzewanie oraz dokonał remontu organów. Prowadził dodatkowe katechezy dla dzieci. We wrześniu 1939 roku Niemcy zmusili proboszcza do opuszczenia plebani. Mieszkał przez pewien czas w budynku wikariatu naprzeciw Ratusza. W roku 1940 został wysiedlony do Drogini w powiecie Myślenickim. Zmarł 16 marca 1942 roku.
Gdy wybuchła druga wojna światowa, Niemcy zjawili się w Ujściu w niedzielę o 5 rano. Wojsko polskie opuściło miasto. Znaczniejsi mieszkańcy wyjechali już wcześniej. Proboszcz po południu, o godz. 15 błogosławił młodzież –ochotników. Zaczęły się wywózki do Niemiec. W pierwszej kolejności zasłużonych działaczy politycznych i nauczycieli, a następnie rolników. Nabożeństwa odbywały się do stycznia 1940 roku, do chwili wysiedlenia proboszcza Dudzińskiego. Później przysłano niemieckiego księdza i kościół był tylko dla Niemców. Wstęp do kościoła był Polakom zabroniony. Gdy niemiecki ksiądz wyjechał, kościół zamknięto, a następnie zamieniono na magazyn, gdzie przechowywano sprzęt wojskowy. Gdy był niemiecki pogrzeb, wtedy kościół otwierano, a polskie pogrzeby były bez księdza. Namiestnik Wielkopolski Artur Greiser kazał wysadzić dynamitem wszystkie kaplice. Użył do tej akcji żydów. Z gruzów zbudowali Niemcy drogę prowadzącą na szczyt wzgórza.
Po wyzwoleni, życie powoli zaczęło wracać do normalności. Niektóre domy były spalone, także hotel i apteka. Kościół uszkodził pocisk, a plebania ocalała. W kościele znaleziono maski przeciwgazowe, przechowywane przez Niemców. W dwa tygodnie po zakończeniu wojny przybył do Parafii nowy proboszcz ks. Jan Felicki. Swoją posługę zaczęły także Siostry Służebniczki. W kościele zaczęto odprawiać wszystkie nabożeństwa wyłącznie w języku polskim. W roku 1946 liczba katolików w Parafii wynosiła 3272, a innych wyznań było 15. W roku 1947 Ujście wizytował abp. Walenty Dymek. Zawiązał się Komitet Odbudowy Kalwarii. Następną wizytacje prowadził bp. Franciszek Jedwabski w 1952 roku, zaś w 1961 roku Ujście wizytował abp. Antoni Baraniak, który również prowadził odpust na Kalwarii.
Na życzenie ks. Felickiego, dnia 1 kwietnia 1966 roku abp. Baraniak odłączył Parafię ujską z dekanatu czarnkowskiego i włączył do dekanatu Rogozińskiego. 13 lipca 1967 roku proboszcz Felicki odszedł na emeryturę. Był mianowany kanonikiem honorowym Kapituły Średzkiej i przyczyniał się do rozwoju Kalwarii Ujskiej. Nowym proboszczem został mianowany ks. Florian Łodzig, który przybył z Parafii w Parkowie. Przeprowadził gruntowny remont kościoła i prowadził dalszą odbudowę Kalwarii. Dnia 8 czerwca 1982 roku zmarł ks. Łodzik i spoczął podobnie jak ks. Felicki na Kalwarii. Jego miejsce zajął ks. Marian Kozłowski, który pozostał w Ujściu do 2007 roku. Od tego momentu zaczyna się nowa historia Parafii, którą pisze szlachetny i prawy proboszcz ks. kan. Robert Różański wraz z wszystkimi wiernymi.

Tworzenie stron internetowych - Kreator stron WW