KALWARIA

Zapiski z dziejów Ziemi Ujskiej

Kalwarya w Ujściu
Na ziemiach polskich znajduje się kilka Kalwaryi znanych sławnych, że wspomnimy tylko Kalwaryę Zebrzydowską, Kalwaryę w Wejherowie lub na górze św. Anny na Śląsku. Ma i Wielkopolska swoje Kalwarye. Znaną od dawna jest Kalwarya w Pakości. W ostatnich czasach zasłynęła także Kalwarya w Ujściu.
W bieżącym roku przypada wielki odpust Przelania Krwi Najświętszej na górze kalwaryjskiej w Ujściu na dzień 5 lipca.
Podajemy z tej okazyi tutaj krótki opis tej nowej na ziemi wielkopolskiej Kalwaryi, aby tem samem jak najwięcej ludzi pobożnych i miłośników drogi krzyżowej zachęcić do wzięcia udziału w tegorocznych uroczystościach ujskich.

Nasamprzód nieco z historyi Ujścia.
Ujście, w powiecie chodzieskim na lewym brzegu Noteci, po Gnieźnie do najstarszych może miast w Poznańskiem się liczące, istniało już w X stuleciu; w roku bowiem 1025 znane jest w historii jako warownia przeciw Pomorzanom, których posiadłości naówczas sięgały aż do Noteci. Ze strony wojowniczych tych plemion sąsiednich wystawiona była warownia na niejedną ciężką próbę. I tak książę pomorski, Gniewomir, który od króla polskiego Bolesława otrzymał jako lennik polski część ziemi po lewym brzegu Noteci, chcąc się stać niezależnym, napadł na Ujście wonczas, kiedy Bolesław był zajęty wojną z Czachami i zdobył je, jak historya mówi, po krwawych potyczkach. Wkrótce jednakowoż pokonany przez Bolesława, zmuszony został zdobytą twierdzę oddać, a sam, ratując się ucieczką, stracił, dognany przez rycerzy polskich, życie w Wieleniu.
Z Ujścia podejmował król Bolesław dość szczęśliwe wyprawy na pogańskich Pomorzan w celu nawrócenia ich do chrześcijaństwa, co mu się też po części udało za pomocą św. Ottona, biskupa bamberskiego, który pracę ową apostolską podjął w r. 1124, zwiedzając przy tej sposobności w podróży swojej z Gniezna miasto Ujście.
Ujście od czasów Bolesława siedzibą starosty, zabrał w r. 1223 przemocą w posiadanie książę śląski Władysław, przez co na czas dłuższy stało się własnością śląskich władców. W roku 1413 nadał miastu król Władysław Jagiełło prawo magdeburskie. Od roku 1430 – 1518 zmieniało Ujście kilkakroć właścicieli, dopiero od r. 1518 stało się znów siedzibą starosty. W roku 1655 dostało się Ujście po zaciętej i krwawej walce, w której z polskiej strony brało udział 15000 rycerzy, w ręce szwedzkiego jenerała Wittenberga – O losach, jakie miasto w następnych 100 latach przechodziło, nie ma dotąd żadnej wiadomości.
Po pierwszym rozbiorze Polski w r. 1772 przeszło pod panowanie Prus; w r. 1788 liczyło 693 mieszkańców, a dzisiaj około 2600. Po starożytnej warowni i zamku obronnym starosty nie ma dzisiaj najmniejszego śladu; ogólnie atoli mieszczanie twierdzą, że zamek ów znajdował się nad Notecią w miejscu, gdzie obecnie stoi browar, koszary zaś dla załogi wojskowej i twierdza na drugim brzegu rzeki, na wyspie pomiędzy Notecią a Głdą, na dzisiejszem przedmieściu bydgoskiem.
Kościół katolicki w Ujściu
U stóp uroczego, do parku podobnego, pięknego, cienistego wzgórza, wznosi się w całej swej okazałości w miejscu starego, kilkakrotnym pożarem wraz z większą częścią miasta nawiedzonego kościółka, od roku 1907 nowy kościół parafialny. Wspaniały ów przybytek Boży w stylu barokowym, kształtem budowy do iście sielankowego położenia miasta zastosowany, jest prawdziwą ozdobą Ujścia i okolicy. Potężne dwie wieże sterczą z pomiędzy pasma gór majestatycznie ku niebu.
Nad głównym wejściem do świątyni widać z piaskowca wykutą figurę św. Mikołaja, patrona kościoła, zapraszającą nas niejako do przestąpienia tych świętych progów. Wszedłszy do wnętrza, 588 kwadratowych metrów obejmującego domu Bożego, podpada nam na pierwszy rzut oka piękny wielki ołtarz barkowy z ołtarzem św. Mikołaja i lśniące złotem tabernakulum. Obraz powyższy otaczają czterej ewangeliści, a z wysokości ołtarza spogląda na nas łaskawie Najświętsza Marya Panna, Niepokalanie Poczęta. Okazałość wnętrza podnoszą doskonale wykonane okna kolorowe przedstawiające w prezbyteryum na lewo św. Ottona, biskupa bamberskiego, pierwszego zwiastuna nauki Chrystusowej w tutejszych okolicach, na prawo zaś św. Stanisława, patrona dyecezyi, a w nawach bocznych Zmartwychwstanie i Narodzenie Pana Jezusa. Za żelazną bramą – na lewo z prezbyteryum, znajduje się kaplica Serca Jezusowego: w prawej nawie znajdują się ołtarze Matki Boskiej Różańcowej i św. Anny, w lewej zaś ołtarz św. Franciszka
z Asyżu.
Uroczystej konsekracyi dokonał Najprzewielebniejszy X. Biskup Dr. Edward Likowski dnia 11 września 1907.
Kalwarya ujska
Wychodząc znów główną bramą z kościoła, zwracamy się na lewo
i wstępujemy po kilkunastu kamiennych stopniach na pagórek, poświęcony męce
i śmierci Pana Jezusa. Jesteśmy na Kalwaryi.
Przed 20 jeszcze laty nikt w Ujściu nie myślał, że na dzikiej górze stanie w tak krótkim czasie tak wspaniała Kalwarya; bo któż mógł przypuszczać, żeby ktoś się znalazł, któremu by prosta góra dzika, po części skalista, cierniem i krzewami zarosła, do tyle mogła podpaść, żeby się chciał nią zająć, za jaką bądź cenę oczyścić, uregulować i do większych przeznaczyć celów. A jednak pobożny śp. X dziekan Renkawitz, natchnieniem Bożem wiedziony, na samym wstępie posłannictwa swego pasterskiego zwrócił na nią swoją uwagę i postanowił, gdy się tak z natury swojej do kościoła przysunęła, jakby go w opiekuńcze objąć chciała ramiona i przed burzami czasów zasłaniać, jeszcze ją ściślejszym i świętszym połączyć z kościołem węzłem i na Kalwaryę zamienić. Myśl święta i wielka i dzisiaj prawie już urzeczywistniona.
Dzieło to składające się z 17 kaplic jeszcze nie zupełnie wykończone, a już wspaniałością swoją ściąga do siebie ciekawych widzów, którzy oczarowani tem na co patrzą hojnie do skarbonki składają ofiary na dalsze prowadzenie dzieła.
Dla braku miejsca podajemy tutaj zdjęcia niektórych tylko kaplic, gdyż całą Kalwaryę ujską na łamach „Przewodnika” trudno opisać; przecież „Przewodnik po Kalwaryi ujskiej” zawiera przeszło 100 stron druku. Na jednę tylko rzecz zwrócimy jeszcze uwagę.
W samym środku góry stoi na czterometrowej podstawie kamykami i szkłem kolorowem pokrytej, w naturalnej wielkości św. Franciszek, patron śp. X dziekana Franciszka Renkawitza. Na miejscu tem wśród cienia rozłożystych drzew, u podnóża pomnika, spoczął w Bogu, na własne życzenie, po trudach ziemskiej pielgrzymki, zmarły nagle dnia 21 lipca 1913 roku twórca Kalwaryi ujskiej śp. X dziekan Renkawitz.
Kto chce poznać, jakiego pokroju umysłu i serca był to mąż, ten niech zwiedzi górę kalwaryjską w Ujściu, a pozna jak olbrzymiego dzieła jeden człowiek może dokonać, skoro tylko wyzwoli się z jarzma egoizmu i materyalnych korzyści i chce być wszystkiem dla wszystkich!
Od 1 października 1913 objął zarząd parafii ujskiej X. prob. Karol Glatzel, który też pomny na swego wielkiego poprzednika, zaraz na wstępie postawił sobie za cel i zadanie życiowe dzieło śp. X. dziekana Renkwaitza prowadzić dalej udoskonalać i upiększać. Kto pospieszy dnia 5 lipca do Ujścia na odpust Przenajdroższej Krwi, ten się przekona naocznie, że dzieło śp. X. Renkawitza w najpomyślniejszy sposób rozwija się dalej.
Porządek nabożeństwa na Kalwaryi ujskiej dnia 5 lipca 1914.
W sobotę, 4 lipca:
O godzinie 4 słuchanie spowiedzi św. i przyjmowanie pielgrzymek.
O godzinie 7 nieszpory, procesya, iluminacya góry.
W niedzielę, 5 lipca:
Od godz. 5 ½ - 10 Msze św.
O godz. 7 wystawienia – jutrznia.
O godz. 9 ½ wotywa w II kaplicy i kazanie niemieckie przy I stacyi.
O godz. 11 procesya na górę.
O godz. 11 ¾ suma przy XII kaplicy, kazanie polskie tamże.
O godz. 2 niemiecka droga krzyżowa, kazanie niemieckie przy XII stacyi.
O godzinie 3 polska droga krzyżowa, kazanie polskie przy I stacyi.
Od godz. 2 – 5 przyjmowanie do bractw i święcenie dewocyonali.
O godz. 5 nieszpory i zakończenie.
Komunikacya kolejowa z Piły i Czarnkowa o godz. 7, pociągi nadzwyczajne z obu stron.*


*Tekst pochodzi z „Przewodnika Katolickiego” nr 26 z 28 czerwca 1914 r.
Celowo zachowaną oryginalną pisownie. Przedruk ten może być doskonałym źródłem do poznania historii Ujścia.
M. Rybarczyk
Tworzenie stron internetowych - Kreator stron WW